Wyniki z Warszawy i Poznania. 6 naszych zawodników – 5 życiówek i debiut w półmaratonach

Starty zawodników grupy biegowej w półmaratonach w Warszawie i Poznaniu

26 marca odbyły się w Polsce 3 duże półmaratony w Warszawie i Poznaniu. W obydwu padły wartościowe wyniki zarówno czołówki jak i naszych zawodników, któzy biegali rewelacyjnie.

Czołówka

Jeśli chodzi o czołówkę to dla kibiców ciekawiej było w Poznaniu. Głównie za sprawą świetnego rekordu Polski Karoliny Nadolskiej, który wynosi teraz 1:09:54. Poza tym zarówno wśród kobiet, jak i mężczyzn wygrali Polacy – wspomniana Karolina Nadolska i Marcin Chabowski z czasem 1:03:16. Nie zabrakło też innych dobrych polskich biegaczy w czołówce z Szymonem Kulką i Moniką Stefanowicz na czele.

W Warszawie było z tym trochę gorzej, Olga Ochal i Yared Shegumo wypadli z pierwszej szóstki puszczając przodem zawodników z Afryki.

Nasi zawodnicy – Warszawa

Niewiele gorzej spisali się nasi zawodnicy. Życiówki nie zrobiła tylko jedna osoba, ale tylko dlatego że był to debiut 🙂 Piątka startowała w Warszawie i jedna osba w Poznaniu. Spójrzcie jak im poszło i co powiedzieli po starcie.

Tego  dnia najszybciej z dystansem poradził sobie Tomek poprawiając się pół minuty. Jego rekord z Warszawy wynosi teraz 1:18:06. Miał lecieć po ok. 3.40/km. Pierwszą piątkę ze zbiegiem pobiegł pół minuty za szybko, przez co trochę zabrakło sił na druga część dystansu. Wprawdzie wyszło trochę wolniej od założeń, ale ważne że jest życiówka.

Największy progres zaliczył Waldek. Poprawił swoje PB o 11 minut!  1:35:10 już robi wrażenie.

,,Pół roku przygotowań, setki kilometrów, ale “efekt Emila” działa. Połówka PZU – nowa życiowka (1.35,10 sek) poprawiona o całe 11 minut od poprzedniego półmaratonu. Jak trener napisał o starcie po 4.45/km myślałem, że żartuje, a ukończyłem po 4.31.” 

Niewiele mniejszy postęp zaliczył Jarek. 9minut lepiej niż poprzednia życiówka i czas 1:43:02.

,,Z wyniku jestem zadowolony. Poprawiłem „życiówkę” o prawie 9 minut. Z moich dość pobieżnych wyliczeń wynika, że jeśli utrzymamy takie postępy przez następnych kilka lat, to jeszcze przed ukończeniem sześćdziesiątego roku życia wygram ten półmaraton ????. Bójcie się.”

Treningowo?

Ania tydzień temu poprawiła życiówkę na półmaratonie w Gdyni, więc w Warszawie miała biec treningowo drugi zakres. Niestety nie posłuchała i tłumacząc się brakiem zegarka poprawiła zeszłotygodniowy wynik o kilkanaście sekund. Ciężko ochrzaniać za źle zrealizowany trening skoro nowy wynik to 1:46:14 🙂

,,1:46:14 biegłam bez zegarka i nie wiedziałam jakie tempo. Miałam mega kryzys na 18. Nogi jak z kamienia przez 2 kilometry. Ale cieszę się, że przebiegłam.”

Treningowo miał też polecieć Paweł, który jeszcze na ,,płaskiej” połówce nie startował. On swoje zadanie wykonał jak trzeba i zadebiutował z czasem 2:01:54 ze sporym zapasem sił.

,,Generalnie starałem się utrzymywać tempo przez cały bieg. Trochę rozbiły mnie punkty regeneracyjne, wypadałem z rytmu i bardzo się po nich męczyłem przez 200-300 metrów. Puls cały czas około 155-162 od około 17,5 km przy podbiegach tętno mocno w górę do 168 i nie chciało spadać a ja podjąłem decyzję, żeby nie zwalniać. Wydaje mi się, że była rezerwa i mogłem pobiec szybciej, szczególnie druga połówkę, bo wtedy poczułem się znacznie lepiej niż na starcie.”

Poznań

Nieco wolniej od Tomka, ale ciągle poniżej granicy 1:20 pobiegł Robert. W Poznaniu poleciał 1:19:45, ponad 3 minuty szybciej od poprzedniej życiówki. Przypominamy, że Robert zaktualizował też swój naklepszy czas na 10km dwa tygodnie temu, również w Poznaniu.

,,Czas netto – 1.19:45. Plan wykonany, chociaż nie udało się rozegrać tego biegu według planu, czyli negatywem. Sam bieg uważam za bardzo udany, nie tylko z powodu nowej życiówki, ale całokształtu. Mam wrażenie, że kondycyjnie mógłbym pobiec jeszcze szybciej. Ale, myślę, że muszę wzmocnić jeszcze nogi, aby móc przyśpieszyć jeszcze na końcowych 2-3 kilometrach.”