Test zegarka Polar V800

Test zegarka Polar V800 - Trener Biegania

To zegarek, który mieliśmy okazję testować chyba przez najdłuższy czas, bo od końca 2015 roku z kilkumiesięczną przerwą na wymianę paska. Nie bez powodu, Polar V800 mimo, że nie należy do najtańszych to solidna maszyna monitorująca nasze sportowe postępy. Przeczytajcie jak wyglądają jego możliwości przy bieganiu.

Pierwsze wrażenie

Zagarek Polar V800 nie jest mały, ale w miarę zgrabny. Nie wygląda jak busola, jest dopasowany i wygląda całkiem elegancko. Założymy go na trening, ale nie będzie razić jeśli będziemy chcieli wyjść gdzieś w koszuli. Na początku pasek jest trochę sztywny, nie zapina go się bardzo łatwo. Po jakimś czasie pasek sie wyrabia i staje się bardziej elastyczny (zauważyłem to dopiero po wspomnianej wymianie). Zapięcie jest solidne na dwie szpile i nie zdarzyło mi się, żeby coś się odpięło.

Zaczynamy

Przed pierwszym użyciem musimy skonfigurować zegarek. Częściowo zrobimy to z poziomu urzadzenia, ale warto to zrobić też przez Polar Flow – dedykowaną aplikację. Mamy tam trochę więcej możliwości i przy okazji zainstalujemy najnowszą aktualizację. Teraz już tylko wystarczy wyjść na trening. V800 sprawnie łapie satelity. Jeśli nie ma większych zakłóceń to trwa to dosłownie kilka sekund. Czasem poczekamy trochę dłużej, zwłaszcza przy nowym miejscu, dużej liczbie zakłóceń czy słabszej pogodzie. Wybieramy odpowiedni sport i ruszamy. Tutaj z wiadomych powodów opiszę tylko bieganie 🙂

GPS i tętno

Polar V800 mierzy tętno z paska na klatkę piersiową. I to chyba najlepsza opcja, mimo, że potrzebny nam dodatkowy sprzęt to otrzymujemy pomiar z najbardziej wiarygodnego miejsca – serca. Polar już od dawna był liderem w pomiarze pulsu, teraz nie jest inaczej. Pomiary są wiarygodne, przy naładowanej baterii i odpowiednim zamocowaniu pasa nie ma skoków tętna niewiadomego pochodzenia. Porównując z pomiarem ręcznym też wszystko się zgadza.

Jeśli chodzi o pomiar dystansu na prostej drodze zegarek jest praktycznie nieomylny (w przypadku ustawienia największej dokładności GPS). Przy nawrotach, szybkim starcie czy ostrych zakrętach na większych prędkościach (również na stadionie) dokładność bywa trochę mniejsza, ale ciągle na bardzo dobrym poziomie. Ale w końcu mocne jednostki warto robić na mierzonym odcinku, a sugerowanie się GPS na stadionie mija się z celem. Na atestowanych trasach na 10km V800 pokazuje od 50 do 120m więcej niż faktyczny dystans czyli w normie. Mówię tu o bieganiu w okolicach 3min/km, przy mniejszych prędkościach różnice mogą być trochę mniejsze.

Bateria i ładowanie

Bateria akumulatorowa jest zamontowana w zegarku na stałe. Jej żywotność po pełnym naładowaniu zależy od ustawienia dokładności GPS, tego czy używamy paska do tętna, czy włączony jest dźwięk i wibracje. Generalnie pełne ładowanie spokojnie wystarczy na Test zegarka sportowego Polar V800 - Trener bieganiaconajmniej 4-5 długich treningów po 4 latach użytkowania, to chyba niezły wynik. O poziomie naładowania dowiemy się podczas szukania satelit. Dodatkowo, jeśli bateria jest słaba pojawi nam się odpowiedni symbol również w trybie nietreningowym. Możemy wtedy ruszyć z treningiem, no chyba, że poziom spadnie do 10%. Wtedy nie ma szans na uruchomienie podstawowego trybu treningowego i pomiaru GPS czy tętna. Jeśli zapomnieliśmy o ładowaniu i nie mamy czasu zrobić tego przed treningiem to pozostaje nam tylko korzystanie z opcji stoper. Możemy też podłączyć zegarek na kilka minut. Podniesie to trochę poziom naładowania co pozwoli nam użyć GPS. Jeśli poziom baterii będzie zbyt niski podczas treningu, zgarek wyłączy dźwięk, GPS i pomiar tętna.

Ładowarka ma specjalny klips, który zakładamy na zegarek. Złącze do ładowania w urządzeniu jest chronione  od brudu czy wody specjalną zaślepką. Samo zaczepienie klipsa wymaga precyzji, czasem trzeba poświęcić kilka chwil, żeby odpowiednio podłączyć zegarek. Minusem w Polarze jest to, że każdy model ma inną ładowarkę. Używaliśmy już 4 różne modele, każdy z innym zasilaczem.

Użytkowanie Polar V800

Dotykowy ekran

Fajną rzeczą w urządzeniu jest możliwość wciśnięcia międzyczasu nie tylko przyciskiem, ale uderzeniem w wyświetlacz. Zamiast precyzyjnego wciśnięcia, wystarczy stuknąć palcem w ekran. Ta opcja przydaje się zwłaszcza zimą kiedy biegamy w rękawiczkach, czy przy naprawdę mocnych treningach kiedy ciężko utrzymać tempo nie mówiąc już o szukaniu przycisków 🙂 Wrażliwość ekranu możemy zmienić w ustawieniach. Czasem ta opcja sprawia problem. Podczas startu kiedy jest ciasno, ktoś może przypadkowo szturchnąć i włączyć międzyczas. Kiedyś taka sytuacja zdarzyła mi się na pierwszych 100m biegu, przez co przez kilkanaście minut po starcie cieszyłem się ze złamania 30 minut na dychę, do czego niestety trochę zabrakło 🙂 Zdarzyło mi się też kilka razy na treningu szybkościowym na ostatnim najszybszym odcinku, że międzyczas włączył się sam podczas intensywnej pracy rąk. Ale generalnie fajny bajer 🙂

Okrążenia

Wszelkie  międzyczasy (automatyczne i ręczne) wydają sygnał dźwiękowy,  czujemy wibracje i podświetla się ekran (chyba, że wyłączymy te opcje lub wyczerpuje się bateria). Przydatne są wibracje, bo czasem zdarza się nie usłyszeć dźwięku zegarka. Fajną rzeczą jest to, że Polar ma niezależne automatyczne i ręczne okrążenia. Nie jest wymagane wyłączanie automatycznych, jeśli chcemy biegać na mierzonym odcinku i samemu wyciskać międzyczasy. Nie mieszają się też okrążenia ręczne z automatycznymi, mamy to wszystko rozdzielone.

Dostosowanie ekranu

Producenci ustawili kilka ekranów trybu treningowego, które są zupełnie wystarczające. Jak się dowiedziałem (po kilku latach użytkowania 🙂 ) te ekrany można dostosować według swoich potrzeb. Niestety nie zrobimy tego z poziomu zegarka, ustawienia te zmienimy w serwisie Polar Flow. Wybierzecie spośród dziesiątek danych treningowych i ustawicie dowolnie na ekranie swojego V800. Polecam nie sugerować się tempem chwilowym, które w żadnym zegarku nie bedzie dokładne i pojawią się czasem skoki tempa nie wiadomo skąd. Zamiast tego warto ustawić średnie tempo ostatniego (automatycznego) okrążenia. Zegarek pokaże nam wtedy średnie tempo od ostatniego złapanego międzyczasu automatycznego (brzmi skomplikowanie). Dzięki temu praktycznie co do sekundy możemy określić ile zrobimy kolejny kilometr.

Timer, stoper, odliczanie czasu

Wszystkie te funkcje znajdziemy poza podstawowym trybem treningowym. Szczególnie pierwsza z nich powinna być najbardziej użyteczna. Ustawimy tzw. zabawę biegową czyli czas odcinka i przerwy, które zapętlimy i zegarek będzie nam sygnalizował kolejne odcinki czasowe. Oczywiście ustawimy tutaj też odcinki określone tylko przez dystans, czy mieszane dystans i czas. Jeśli chcemy ustawić bardziej skomplikowany trening z więcej niż dwoma częściami, będziemy musieli to zaplanować w Polar Flow. O ile stoper jest dostępny w podstawowym trybie treningowym, to oddzielna opcja stopera sprawdzi się przy wspomnianym wcześniej rozładowaniu baterii, gdyż Polar V800 nie używa tu GPS ani tętna. Jest też odliczanie czasu, którego szczerze mówiąc nie używałem

Odczyt danych

Większość danych treningowych odczytamy po treningu z zegarka. Czas całkowity, kalorie, czasy, tempo i średnie okrążeń ręcznych i automatycznych, tętno, liczbę kroków czy stopień zmęczenia (według producenta, obciążeń i danych wprowadzonych przez nas). Mi brakuje przy czasach okrążeń czasu całkowitego od startu do momentu danego okrążenia. Taka opcja przydaje się jeśli mamy dłuższe odcinki i chcemy policzyć ich czasy. Znajdziemy to, jak i więcej statystyk na serwisie Polar Flow po synchronizacji. Zobaczymy tam różne wykresy tętna, kadencji, wysokości czy naniesiony nasz trening na mapę. Przeanalizujemy nasz sen (jeśli spaliśmy w zegarku) i sprawdzimy wiele innych mniej lub bardziej przydatnych danych.

Dodatkowe opcje

Powyżej opisałem ważniejsze (według mnie) funkcje. Jest tego zdecydowanie więcej. Polar V800 zaspokoi potrzeby niejednego gadżeciarza. Możemy zaprogramować sobie treningi w zegarku praktycznie na cały rok, rozmaitymi testami i indeksami możemy kontrolować nasze postępy (co może się przydać początkującym, którzy trenują bez trenera). Sprawdzimy między innymi temperaturę, mamy wbudowany barometr czy odbierzemy powiadomienia z telefonu, czy powrócimy do punktu początkowego w przypadku zgubienia się.

Podsumowanie

Zegarek Polar V800 to prawdziwy kombajn wśród zegarków biegowych. Dziesiątki funkcji zaspokoją nawet najwybredniejszych biegaczy. Jakość użytkowania jest bardzo dobra, pomiary są dokładne. Mimo kilku minusów wspomnianych w tekście śmiało mogę polecić to urządzenie dla wymagających klientów. Dla mnie to najlepszy zegarek, z jakich korzystałem. Używam go od 2015 roku z roczną przerwą na test innego urządzenia.